Wielka zaraza: historia najniebezpieczniejszego roku w Londynie

Zaraza zabiła miliony, szybko. Przerażały społeczności, rodziny i jednostki. Dżuma wywarła ogromną presję na spójność społeczną i działalność gospodarczą. Począwszy od czasu Czarnej Śmierci, od 1347 do 1352 roku, dżuma kilkakrotnie odwiedzała europejskie populacje, aż do śmierci w XVIII wieku. Przy każdej wizycie śmiertelnej choroby w określonym obszarze zmarło około 20 procent populacji – mniej niż zniszczenie Czarnej Śmierci (która zabiła od jednej trzeciej do połowy populacji), ale nadal katastrofalne wydarzenie. W Anglii pojawiły się kolejne Wielkie Plagi , z których najsławniejszy był ostatnim, w 1665 roku. Die Seuche, The Pliction of the Plague, autorstwa A. Paula Webera z lat 50. XX wieku. Za zgodą National Library of Medicine.

W tej znakomitej książce mąż i żona Lloyd i Dorothy Moote, historyk i biolog, odpowiednio wychwycili ludzki, medyczny i polityczny wymiar Wielkiej Plagi w Londynie i okolicach. Udało im się połączyć skrupulatne badania historyczne i badania naukowe z opisem plagi, która jest pełna ludzkich zainteresowań. Korzystając z liter, pamiętników i rękopisów słynnego (Samuel Pepys) i niejasnego (aptekarza Williama Boghursta), autorzy przekazują wszechogarniający strach przed zarazą. Pokazują, w jaki sposób jednostki i rodziny reagowały na dylemat polegający na pozostaniu lub ucieczce. Lot, zamiast środków medycznych, był preferowaną opcją od średniowiecza. Ale lot pozostawił własność i towary otwarte na kradzież. Co więcej, ubodzy, którzy również licznie występują w książce, często nie mogli uciec. Zazwyczaj nie mieli oszczędności, aw czasie zarazy wielu z nich stało się bezrobotnymi i pozbawionymi środków do życia. Lot na wieś bez pieniędzy często oznaczał ucieczkę od farm i wsi przez ludzi, którzy chcieli uniknąć zarazy, aby uciekinierzy stawali wobec głodu i samotnej śmierci.
Struktura administracyjna Londynu prawie się wyczerpała. Urzędnicy parafialni zatrzymywali się na swoich posterunkach i przygotowywali rachunki umieralności, które tydzień po tygodniu wymieniały liczbę zgonów z powodu dżumy. W kwietniu 1665 roku odnotowano 2 zgony; do sierpnia było ponad 7000 w ciągu jednego tygodnia. Rząd zmniejszył znaczenie wczesnej śmierci. Ale gdy liczba wzrosła, król i sąd opuścili Londyn. Burmistrz pozostał, z niektórymi urzędnikami radnymi i parafiami. Zorganizowali i egzekwowali kontrowersyjną kwarantannę zainfekowanych domów, dzięki której ludzie, którzy byli zdrowi, byli więzieni z chorymi. Urzędnicy rozdawali chorym biednym pieniądze i żywność; płacili także za lekarzy, by brali udział w chorobie i rozdawali pieniądze za niektóre z lekarstw na zarażoną zarazę.
Wielu lekarzy uciekło przed zarazą, często usprawiedliwiając swoje działania, wskazując, że podążają za swoimi klientami. Niektórzy pozostali, a nonkonformiści w religii zyskali duży kredyt, pozostając i opiekując się biednymi. Autorzy zauważają, że zarażenie wyjaśniono splotem religijnych i medycznych idei. Plaga była Bożą karą za grzechy wspólnoty. Ale działał naturalnymi środkami. Według teorii, trucizna zarazy była przenoszona z człowieka na człowieka poprzez oddychanie i gnijące opary z szamb, zepsutego jedzenia i innych źródeł gnicia.
[hasła pokrewne: emg kielce, profilaktyka przeciwzakrzepowa w ortopedii, cienki stolec przyczyny ]
[hasła pokrewne: osp opalenica, jagody goji opinie, jak szybko obniżyć ciśnienie ]